Wspierana przez MNiSW tresura Top Mindsów o której pisałem już wcześniej najwyraźniej postępuje i nabiera kolorów. Zadanie, przed jakim stanęli uczestnicy owego programu w 2018 roku "polegało na rozwiązaniu wybranych problemów społecznych związanych z profilaktyką zdrowotną, podniesieniem jakości życia i zapewnieniem ułatwień dla osób niepełnosprawnych oraz cudzoziemców podczas pobytu w Polsce".
To bardzo pocieszające, że najwyżej sklasyfikowane umysły zabiorą się wreszcie za te kluczowe dziedziny. Ze względu na topowość rozumów oraz ich przeszkolenie, spodziewam się nie lada rewelacji. Osobiście najbardziej liczę na skuteczny (i w miarę prosty) sposób polepszenia jakości życia, którą obecnie odbieram jako niezadowalającą.
Trochę dziwi mnie, że ministerstwo nie wpadło jeszcze na pomysł użycia top mindsów w celu rozwiązania mniej istotnych, ale w sumie ważnych dla resortu problemów, takich jak podniesienie poziomu nauki w Polsce bądź innowacyjności w przemyśle. Top mindsy mogły by zająć się np. publikowaniem prac w Science i Nature albo zaprojektowaniem granatnika dla naszej armii (bo inżynierowie zatrudnieni w polskim przemyśle zbrojeniowym najwyraźniej sobie z tym nie radzą).
W tym kontekście, podana w wyżej zalinkowanej notce informacja, iż "31,5% aplikujących zadeklarowało, że nie znalazło jeszcze swojej ścieżki zawodowej i potrzebuje wsparcia w jej wyborze", brzmi optymistycznie. Może przynajmniej część przeszkolonych uda się skierować na te wciąż pozbawione najtęższych umysłów odcinki ?
Oby nie doszło do tego, że wszystkie top mindsy zostaną znów przechwycone przez różne fundacje i inne finansowane z podatków organizacje pożytku publicznego, bez korzyści dla tak zaangażowanego w program resortu nauki. Nie napiszę, że ze szkodą dla kraju, no ale ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz