W ostatnim numerze PAU-zy akademickiej znaleźć możemy dwa interesujące artykuły dotyczące zagrożeń dla polskiej nauki wynikających z wymogów narzuconych ustawą inną niż wszystkie.
Cezary Olbracht Prądzyński zwraca uwagę na rosnącą złożoność systemu, która powoduje zamęt informacyjny i bałagan organizacyjny utrudniający większości z nas normalne funkcjonowanie:
Ta rosnąca złożoność sprawia, że "system trzeszczy" na co reakcją jest "nerwica reformacyjna", a jej skutkiem biurokratyzacja, presja nadzorcza oraz pogłębiający się lęk pracowniczy. Obowiązuje zasada: jak ludzie są niepewni i boją się o pracę, to bardziej się starają, więc są efektywniejsi. Oczywiście, nic bardziej mylnego, zwłaszcza gdy uwzględni się jeszcze mizerię finansową. I właśnie ona oraz biurokratyzacja i presja kontrolna stanowią podstawowe bariery rozwoju nauki w Polsce. ...
Istotnym skutkiem "nerwicy reformacyjnej" jest również trwała nierównowaga, brak stabilności i przewidywalności. Specyfiką nauki jest to, że ona w swoich wynikach bywa nieprzewidywalna, ale musi być stabilna w procedurach, finansach i strukturach. U nas jest odwrotnie ...
No bo u nas wszystko musi być odwrotnie.
Z kolei Andrzej Kajetan Wróblewski po raz kolejny porusza sprawę punktacji czasopism opartej na osławionym "dziedziczeniu prestiżu" i zauważa że:
... jeszcze nie tak dawno o wartości artykułu naukowego decydowała jego zawartość, odkrycia lub nowości, które przynosił - oceniali to eksperci. Obecnie, przynajmniej w naszej części świata o wartości danego artykułu w czasopiśmie ma decydować to, że ktoś inny opublikował w tymże czasopiśmie bardzo poczytną pracę - eksperci stali się niepotrzebni, wystarczy mieć prosty arkusz Excela.
Spostrzeżenie jak najbardziej słuszne, ale nie wiem, czy przy obecnej nędzy powrót do oceny eksperckiej coś by nam dał. Problem w tym, skąd wziąć ekspertów. Boryka się z nim na co dzień NCN i jak wynika z jego nędznych osiągów, zupełnie nie daje sobie z tym rady. Co nie stoi na przeszkodzie w rozbudowie tej ułomnej instytucji, co stwierdza z zadowoleniem prof. Zbigniew Błocki:
- Do tej pory wynajmowaliśmy przestrzeń biurową wielkości ok. 3500 m2. Zwiększona powierzchnia zostanie wykorzystana przede wszystkim na dodatkowe sale konferencyjne, a także nowe funkcje, np. kantynę. Przewidujemy także, że w ciągu następnych kilku lat zatrudnienie w Centrum powinno rosnąć w związku ze stale zwiększającą się w ostatnich latach dotacją celową i rosnącą liczbą spływających do NCN wniosków - wyjaśnia prof. Zbigniew Błocki, dyrektor NCN.
I pomyśleć, że wystaczyła by jedna maszyna do losowania ...
W ten sposób doszliśmy sposobu na uproszczenie owej rosnącej złożoności: arkusz Excela i maszyna do losowania.
Poza tym życzę nielicznym czytelnikom tego bloga wiele szczęścia w nowym, 2019 roku !
Z pewnością się przyda, bowiem wszystko wskazuje na to, że "skończyły się żarty, zaczęły się sloty".
Tym bardziej, że puktacja czasopism pozostaje nadal nieodgadniona. Przy wyborze czasopisma najlepiej sprawdzi się losowanie !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz