niedziela, 7 października 2018

NIK ODKRYWA NIEZNANĄ PRAWDĘ + PRZEPOWIEDNIA

Na stronie MNiSW, którą pilnie studiuję, znalazła się notka pt. "Nowe rozwiązania Konstytucji dla Nauki w raporcie NIK". Domyślam się, że kontrola "Systemy oceny jakości kształcenia w szkołach wyższych" dotyczyła zastanej przez NIK sytuacji, będącej wynikiem reformy 1.0, no ale niech ministerstwu będzie. Pewnie jeszcze nie uruchomili komórki odpowiadającej za wymyślanie sensownych tytułów ministerialnych doniesień. Nie ma się co czepiać, tym bardziej, że istniejące już biuro do wymyślania tytułów efektownych działa bez zarzutu.

Z notki dowiadujemy się, że Najwyższa Izba Kontroli wykazała "w toku analiz" między innymi "współwystępowanie wysokiego poziomu naukowego z wysoką jakością kształcenia". Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że jest to odkrycie na miarę Nobla. Nawet sobie nie wyobrażam mozołu, z jakim NIK-owscy analitycy przez długie miesiące odkrywali tę zaskakującą korelację.

Zamiast uznać pierwszeństwo Najwyższej Izby Kontroli do tego odkrycia, w zalinkowanym tekście ministerstwo próbuje przepchnąć tezę, że samo też doszło do analogicznego wniosku w trakcie prac nad Konstytucją dla Nauki. 

Czy doszło, czy nie doszło, trudno dociec. W końcu nie ma to aż takiego znaczenia, jak się niektórym wydaje. Przewiduję bowiem, że wzorem poprzednich lat skład osobowy Polskiej Komisji Akredytacyjnej będzie kształtowany zgodnie z zasadą współwystępowania wysokiego poziomu ekspertów z niską jakością naukową ośrodków z których się oni wywodzą.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz