wtorek, 30 października 2018

KONFLIKT INTERESÓW ZE SPRAWIEDLIWOŚCIĄ W TLE

"Konflikt interesów" to pojęcie modne i coraz częściej w nauce (nie tylko polskiej) używane. Uczestnicy życia naukowego unikają jak ognia nie tylko rzeczywistego konfliktu interesów, ale nawet możliwego do pomyślenia, co prowadzi nieraz do komicznych sytuacji. Jedne z najweselszych momentów z tym związanych przeżywają niektórzy kandydaci do stopnia lub tytułu naukowego dowiadując się, że wśród przydzielonych im recenzentów nie ma ani jednego którego można by uznać za znawcę ich problematyki badawczej, bo wszyscy którzy się na niej w kraju znają mogli by być zaliczeni do kręgu podejrzanych o (potencjalny) konflikt interesów. 

Wraz z nadejściem nowych porządków w polskiej nauce spodziewać się można dodatkowych źródeł konfliktu interesów, tym razem na linii instytucja naukowa - zatrudniony naukowiec. Przedstawiony przez ministerstwo sposób liczenia punktów za publikacje stwarza taką możliwość, wszystko zależeć będzie jednak od podejścia uczelnianych mandarynów do oceny aktywności naukowej podległego im plebsu. Jeśli (co wydaje się bardzo prawdopodobne) wewnątrzuczelniana punktacja dorobku publikacyjnego pracownika zostanie oparta na osławionych "slotach", to punkty uzyskane z publikacji przez uczelnię będą dzielone między pracowników tej uczelni. Stworzy to pracownikom możliwość manipulacji korzystnych dla nich samych, a niekorzystnych dla zatrudniającej ich instytucji. 

Wyobraźmy sobie wewnątrzinstytutowy zespół trzech badaczy, którzy publikują trzy prace, każda za 100 punktów. Uczelnia zyskuje na tym 300 punktów, ale każdy z nich tylko 100. Łatwo można wyliczyć, posługując się obowiązującym algorytmem, że gdyby każdy z nich opublikował 3 takie prace, każdą jednak z dwoma współautorami z innego ośrodka, uzyskałby za nie 173 punkty z małym hakiem. Wystarczy umówić się z równie produktywnymi kolegami z dwóch innych ośrodków na wzajemne dopisywanie do prac według łatwego do ustalenia algorytmu. 

Uczelnia uzyska wprawdzie wyniku tej operacji 173 punkty zamiast 300, ale będzie przynajmniej sprawiedliwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz