Aktualna odsłona ogólnoświatowej oceny szkół wyższych przynosi kolejne żenujące dane na temat nieskuteczności reformy przeforsowanej przez prof. Barbarę Kudrycką. Jej następczyni, wraz z ekipą, będą musieli połykać tą żabę co roku i ćwiczyć umiejętności dyplomatycznego komentowania kolejnych klęsk na wytyczonej przez poprzedniczkę drodze polskich uniwersytetów do osławionej pierwszej setki. W tym roku wyszło im to całkiem nieźle:
Ponieważ, ze względów zupełnie oczywistych, nawet najszerzej pojęta światowa czołówka w dziedzinie badań naukowych i nauczania jest absolutnie nieosiągalna, polskim uniwersytetom pozostaje intensyfikacja regionalnej działalności misyjnej. Podobno planują w najbliższym czasie powołanie przy każdej radzie wydziału tzw. Regionalnych Misjonarzy, odpowiedzialnych za to zadanie. Wzorem brokerów innowacji, będą oni odpowiadali za nawiązywanie współpracy z zewnętrznymi partnerami uniwersytetów, w tym przypadku organami administracji terenowej, szkolną dziatwą i innymi elementami lokalnego społeczeństwa, z pominięciem przedsiębiorców. W odróżnieniu od działalności brokerów innowacji, ich działalność może więc nawet przynieść jakieś pozytywne skutki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz