poniedziałek, 21 kwietnia 2014

KREMIK Z KOMÓRKĄ

Regeneracyjne kremy z komórkami macierzystymi stanowią połączenie wiedzy naukowej i komercji, z naciskiem na komercję. Te obecnie dostępne na rynku zawierają najczęściej komórki szwajcarskiej odmiany jabłoni.
Jak się dowiadujemy, polscy uczeni poszli o krok dalej - udało im się wyhodować i umieścić w kosmetycznych preparatach komórki macierzyste z rogów jelenia. Jest to poważne osiągnięcie, ponieważ preparaty z roślinnymi komórkami macierzystymi mogą w niektórych przypadkach powodować niepożądane objawy w postaci tzw. przewlekłego zakrzaczenia ciała. Przyczyną jest (opisana tutaj) naukowo udowodniona zdolność wnikania komórek macierzystych w głąb posmarowanej nimi skóry:

Najprawdopodobniej niektóre z tych komórek przedostają się do krwi i zaczynają cyrkulować w organizmie. Jeśli trafią do miejsca wystarczająco wilgotnego (np. do nosa), zagnieżdżają się w nim, dzielą i wytwarzają pączki, a następnie dążące ku światłu gałązki. Muszą być one regularnie przycinane za pomocą sekatora, w przeciwnym przypadku przekształcić się mogą w trudne do wytępienia konary. Dla dbających o piękną cerę kobiet, które są głównymi użytkowniczkami omawianych preparatów, może to być zniechęcające.

Odkryte przez polskich uczonych komórki macierzyste z rogów jelenia są dla kobiet całkowicie bezpieczne. Zawierające je biodermokosmetyki mogą wprawdzie doprowadzić do wyrośnięcia rogów, ale tylko u mężczyzn. Do uformowania rogów potrzebny jest bowiem czynnik stymulujący w postaci testosteronu, który, jak wiadomo, jest hormonem męskim. 

Opisane wyżej dokonanie (zrealizowane dzięki poważnemu wsparciu NCBiR) dowodzi, że budowanie innowacyjnej gospodarki opartej na wiedzy jest w naszym kraju jak najbardziej możliwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz