sobota, 25 stycznia 2014

LUDZIE LISTY PISZĄ



Ostatnie zmiany w ministerstwach wywołały wzrost aktywności epistolograficznej uczonych. Działalność piśmienniczą napędza nadzieja, że zmiany na ministerialnych stołkach pociągnąć mogą za sobą odmianę dotychczasowej polityki naukowej państwa, co samo z siebie jest już wystarczająco śmieszne, by znaleźć się na tym blogu.
Poważne listy i apele* kierowane są odruchowo (odruch Pawłowa) do szefowej naukowego resortu, co z góry skazuje je na zapomnienie, ponieważ w biurokracji rządowej MNiSW to jednostka podrzędna o charakterze dekoracyjnym, nie posiadająca realnego wpływu na bieg spraw w Polsce.
Na tym raczej szarym tle wyróżnia się list opublikowany ostatnio w czasopiśmie PAU-za, skierowany bezpośrednio do osoby coś mogącej, tzn. do wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej. Dotyczy przeznaczenia znaczących środków na poprawę jakości kształcenia na polskich uczelniach. Rozbawił mnie on do łez, choć być może nie powinien. Wyobraziłem sobie, co by się stało, gdyby jego treść jakimś cudem dotarła do adresatki.
- Powiedz Lena, czy to prawda, że studia w Polsce ulegają degradacji? Z tego co wiem od Baśki, jest dokładnie na odwrót.
- No wiesz, sprawa jest trochę bardziej skomplikowana .......  
- Nie kręć, tylko mów jak jest. Chyba monitorujecie jakość kształcenia ?
- Monitorujemy. Baśka powołała w tym celu specjalne jednostki w każdej uczelni**.
- No i co ?
- Uczelnie wykazują wzrost.
- Wszystkie ? Bo wiesz, jakby się znalazła jakaś, co nie wykazuje .....
- Przykro mi Elu, nie ma takiej.
- Cholera, o mało się nie dałam nabrać jednemu profesorowi, który pisał, że jest z tym bardzo źle i że trzeba podsypać kasy, żeby było dobrze. Żeby kształcić jakieś elity, czy coś takiego. W sumie nie zawracała bym ci głowy, ale on napisał, że bez tych elit może nie być innowacji. Nawet się trochę przestraszyłam.....

*Które należy odróżnić od ewidentnych prowokacji, np. tutaj.
**Za sprawą Największej Przyjaciółki Młodzieży i jej ekipy, MNiSW wdrożyło ogólnopolski program poprawy jakości kształcenia. Polega on na wprowadzeniu nowoczesnego systemu zarządzania jakością, opartego na uczelnianych jednostkach kontroli, corocznych ankietach, raportach i diagnozach. Jak to wcześniej wykazałem, system musi wykazywać nieustanny wzrost jakości, bo taka jest jego natura.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz