Najbardziej odkrywcze doniesienia prasowe dotyczą, jak
wiadomo, spraw zupełnie oczywistych, do których szerokiej publiczności nigdy
nie udało by się dotrzeć wskutek samodzielnego rozumowania. To samo dotyczy
elity narodu (różnego szczebla decydentów), u której występujące szczątkowo procesy
rozumowe, rozcieńczane ideologią, nie mają żadnych szans na sforsowanie progu
świadomości.
Do kategorii doniesień odkrywczych wspomnianego rodzaju należy
opublikowany dziś w Gazecie Wyborczej artykuł pt. „Pusto wszędzie, biednie
wszędzie” poświęcony fatalnej perspektywie finansowej stadionów wybudowanych na
Euro 2012 [link]. Nie zajmowałbym się nim gdyby nie to, że przytoczone w nim dane
stanowią kolejny dowód na istnienie specyficznego, polskiego wariantu Prawa
Kampusa, szczegółowo opisanego już wcześniej na tym blogu [link]. Odnosi się ono, jak widać, nie tylko do inwestycji uczelnianych. Z powodzeniem opisuje także efekty ekonomiczne wielu innych przedsięwzięć inwestycyjnych w naszym kraju. Jak wielu, to się po dokładnym przeliczeniu jeszcze okaże.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz