piątek, 2 listopada 2012

Polskie Noble 21



Jednym z niepokojących objawów dyskryminacji polskich uczonych w świecie jest to, że od czasu Marii Skłodowskiej-Curie żaden z nich nie otrzymał Nagrody Nobla. Być może Komitet Noblowski doszedł do wniosku, że dwukrotnie nagradzając naszą uczoną (1903, 1911) wypełnił XX-wieczny limit nagród dla Polaków ? Wielka to szkoda, bowiem w ubiegłym wieku, szczególnie w okresie od zakończenia II Wojny Światowej do nadejścia Nowego Bałaganu w 1989 roku, mieliśmy co najmniej dwa zasługujące na Nobla osiągnięcia badawcze. Jednym z nich były pionierskie badania polskich uczonych nad inwazją pewnego chrząszcza, tak zaawansowane teoretycznie, że do dziś niezrozumiałe dla większości amerykańskich ekologów. Popularno-naukowe przedstawienie tego osiągnięcia znajdziecie tutaj:  


Drugim osiągnięciem było szczegółowe opisanie zasad funkcjonowania jednego ze ssaków krótkonogich – i to w czasie, gdy reszta uczonych głowiła się dopiero nad funkcjonowaniem jednokomórkowego pantofelka ! Choć zupełnie nieznane poza krajem, inspirowało przez lata nie tylko rzesze polskich anatomo-patologów, ale i artystów, czego dowodem może być poniższy film:

  
 Co było – minęło. Nie warto rozpaczać. W zawiązku z nadejściem XXI stulecia mamy jednak prawo wnioskować o dwie następne nagrody. Jedna z nich z pewnością należy się Aleksandrowi Wolszczanowi za odkrycie pierwszej planety poza naszym układem słonecznym. Co do drugiej, to do niedawna wydawało się, że może przepaść z braku innego, porównywalnego osiągnięcia.  Komitet Noblowski dokonał jednak w minionych latach tak głębokich zmian w kryteriach przyznawania Nagrody, że możemy z ufnością patrzeć w przyszłość. Zaszczytne Wyróżnienie mogło by być przyznane na przykład „uczonym polskim za przyszłe osiągnięcia naukowe”.  Przemawiają za tym następujące fakty: 1) Nagrodą Nobla uhonorowano ostatnio znacznie większą grupę, i to zupełnie przypadkowych osób, 2) Barack Obama też otrzymał tę nagrodę z wyprzedzeniem. Sprawa przedstawienia naszych życzeń w tym względzie jest, wbrew pozorom, paląca. Wiadomo przecież, że prawie każda z przyznanych Nagród Nobla wymagała wytrwałego, kilkudziesięcioletniego lobbingu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz