Jednym z niepokojących objawów
dyskryminacji polskich uczonych w świecie jest to, że od czasu Marii Skłodowskiej-Curie
żaden z nich nie otrzymał Nagrody Nobla. Być może Komitet Noblowski doszedł do
wniosku, że dwukrotnie nagradzając naszą uczoną (1903, 1911) wypełnił
XX-wieczny limit nagród dla Polaków ? Wielka to szkoda, bowiem w ubiegłym
wieku, szczególnie w okresie od zakończenia II Wojny Światowej do nadejścia
Nowego Bałaganu w 1989 roku, mieliśmy co najmniej dwa zasługujące na Nobla
osiągnięcia badawcze. Jednym z nich były pionierskie badania polskich uczonych nad inwazją pewnego chrząszcza, tak zaawansowane teoretycznie, że do dziś
niezrozumiałe dla większości amerykańskich
ekologów. Popularno-naukowe przedstawienie tego osiągnięcia znajdziecie tutaj:
Drugim osiągnięciem było szczegółowe
opisanie zasad funkcjonowania jednego ze ssaków krótkonogich – i to w czasie, gdy reszta
uczonych głowiła się dopiero nad funkcjonowaniem jednokomórkowego pantofelka ! Choć
zupełnie nieznane poza krajem, inspirowało przez lata nie tylko rzesze polskich anatomo-patologów,
ale i artystów, czego dowodem może być poniższy film:
Co było – minęło. Nie warto
rozpaczać. W zawiązku z nadejściem XXI stulecia mamy jednak prawo wnioskować o
dwie następne nagrody. Jedna z nich z pewnością należy się Aleksandrowi
Wolszczanowi za odkrycie pierwszej planety poza naszym układem słonecznym. Co
do drugiej, to do niedawna wydawało się, że może przepaść z braku innego,
porównywalnego osiągnięcia. Komitet
Noblowski dokonał jednak w minionych latach tak głębokich zmian w kryteriach
przyznawania Nagrody, że możemy z ufnością patrzeć w przyszłość. Zaszczytne
Wyróżnienie mogło by być przyznane na przykład „uczonym polskim za przyszłe
osiągnięcia naukowe”. Przemawiają za tym
następujące fakty: 1) Nagrodą Nobla uhonorowano ostatnio znacznie większą grupę,
i to zupełnie przypadkowych osób, 2) Barack Obama też otrzymał tę nagrodę z
wyprzedzeniem. Sprawa przedstawienia naszych życzeń w tym względzie jest, wbrew
pozorom, paląca. Wiadomo przecież, że prawie każda z przyznanych Nagród Nobla wymagała wytrwałego, kilkudziesięcioletniego
lobbingu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz