piątek, 10 marca 2017

RATUJ SIĘ KTO MOŻE !

Wydaje się, że czasy gdy oficjalna strona MNiSW była niewyczerpanym źródłem inspiracji dla satyrycznie nastawionego blogera minęły bezpowrotnie. Obecnie wieje z niej nudą, co bardzo mnie martwi, bowiem nuda jest nudna i mało inspirująca. Na szczęście coś się jednak zmienia i być może już wkrótce będzie lepiej. 

Pierwsze jaskółki dobrej zmiany już można zauważyć śledząc obrady Narodowego Kongresu Nauki. Ich przebieg wskazuje wyraźnie, że polscy uczeni w przeważającej masie ufają, że państwo zreformuje naukę zgodnie z ich oczekiwaniami, co jest samo w sobie bardzo śmieszne. Bądź co bądź są to dorośli, a czasem nawet dostojni ludzie i można by od nich wymagać odrobiny rozwagi. Państwo polskie, jak wskazują na to liczne przykłady, nie jest w stanie nauki naprawić. W ogóle nie wiadomo, czy jakiekolwiek państwo jest w stanie to zrobić, a co dopiero nasze. Pytanie, czy nauka potrzebuje interwencji państwa by prawidłowo funkcjonować jest więc jak najbardziej sensowne. Można by na początek spróbować na nie odpowiedzieć, zamiast oczekiwać od ministerstwa jakiś cudów. 

Tymczasem ministerstwo, czując to nałożone mu przez samych uczonych brzemię, poczyna sobie coraz śmielej. Jak na uzdrowiciela przystało, najpierw stawia diagnozę, 
"Diagnoza jest powszechnie znana: polska nauka odstaje od światowej czołówki" 
następnie zaś znajduje cudowne, uzdrawiające ziele:
"Administracja państwowa i środowiska akademickie muszą wypracować lepsze metody interwencji w naukę ...... "

Lepsze metody interwencji w naukę, no, no. 
Ratuj się kto może !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz