Ruch Obywateli Nauki rozpoczął swą działalność we wrześniu 2012 roku. W jego deklaracji programowej możemy wyczytać: "Chcemy zainicjować szeroką publiczną dyskusję o przyszłości nauki w Polsce - dyskusję wolną od wpływów ideologii, doraźnej polityki i medialnej sensacji". Mądre to i piękne zarazem, ale nie do utrzymania, choćby z tego względu, że twardy trzon ON tworzą tzw. humaniści, a dla nich - jak wiadomo - nauka stanowi zazwyczaj jedynie trampolinę umożliwiającą wskoczenie do gremiów decyzyjnych i opiniotwórczych. Celem tego typu gremiów jest jednak zawsze naprawianie świata, a nie jakiejś tam nauki. Nauka, naprawiona czy nie, nie jest aż tak interesująca, by majstrować przy niej przez całe życie.
Przeglądając tytuły ostatnich wpisów na portalu Obywateli Nauki możemy się o tym łatwo przekonać:
Na szczęście jest jeszcze tyle do naprawienia na tym wciąż niedoskonałym świecie, że aktywiści ON będą mieli co robić do końca życia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz