W ramach ostatnich podrygów schyłkowa szlachta, wciąż jeszcze rezydująca w Ministerstwie Dziwnych Reform, wypuściła projekt rozporządzenia w sprawie kryteriów i trybu przyznawania kategorii jednostkom naukowym. Projekt pojawił się w formie pokrzywionej kserokopii, sprawiającej wrażenie, jakby wykonano ją podczas trzęsienia ziemi.
Forma zajawki w pełni odpowiada jej treści, która jest równie pokrzywiona.
Optyczna analiza kolejnych stron skopiowanego dokumentu wykazuje, że przyczyną pokrzywienia nie mogły być jednak ruchy tektoniczne, które są nieregularne i odbywają się w różnych kierunkach. Dokument wykazuje na wszystkich stronach wykrzywienie prawostronne co wyklucza także, z analogicznych względów, nietrzeźwość operatora kserokopiarki.
Forma dokumentu stanowi najprawdopodobniej nieuświadomiony sygnał hołdowniczy, wysłany przez ministerstwo w kierunku nowej ekipy rządzącej, która jest prawicowa. Wątpliwe jednak, że zostanie on dostrzeżony i właściwie odczytany.
Uważa się ([1] [2] [3] itp.), że w ważnych ministerstwach przeprowadzone zostaną czystki, które doprowadzą do gruntownej wymiany nie tylko dotychczasowej szlachty, ale i wysługujących się jej fornali. Pozostaje pytanie, co nastąpi w mniej ważnych ośrodkach decyzyjnych, do jakich tradycyjnie zalicza się w Polsce ministerstwo zawiadujące nauką ? Występująca w MNiSW szlachta dotychczasowa (a tym bardziej rodowa) może więc ciągle mieć jakąś nadzieję na dalsze rezydowanie.
W przypadku innego scenariusza, jeśli czystka nastąpi i sięgnie wystarczająco głęboko, do obsługi ministerialnej kserokopiarki zatrudniona zostanie być może jakaś nowa osoba, umiejąca kopiować prosto. I będzie to pierwszy od odzyskania niepodległości pozytywny efekt licznych zmian personalnych w Ministerstwie Dziwnych Reform.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz