Gdy czasem zdarzy nam się dowiedzieć o kolejnym sukcesie nauki amerykańskiej, angielskiej lub niemieckiej, to w związku z jakimś przełomowym odkryciem lub wynalazkiem dokonanym przez uczonych z tych krajów. Okazuje się, że zreformowana nauka polska, nie mogąca jak na razie poszczycić się tego typu dokonaniami, potrafi jednak odnosić kolejne sukcesy, i to duże.
Polegają one, jak dowiadujemy się z artykułu pod elektryzującym tytułem
na międzynarodowym zasiadaniu bądź przewodniczeniu, co powinno napawać nas dumą, bowiem zdarzyło się Polakom już po raz drugi. Oby tylko nie okazało się (gdy ktoś wpadnie na sporządzenie odpowiedniego rankingu), że znów byliśmy w mylnym błędzie. Że zajmujemy pod tym względem tradycyjne, przedostatnie miejsce w UE. Może zresztą nikt nie skrzywdzi nas w ten sposób i będziemy mogli cieszyć się kolejnym dużym sukcesem polskiej nauki jeszcze długo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz