wtorek, 24 marca 2015

LEPIEJ Z MĄDRYM ZGUBIĆ NIŻ Z GŁUPIM ZNALEŹĆ

Znowu, z powodu legislacyjnej opieszałości, grozi nam utrata unijnych funduszy. Chodzi o ustawę o zintegrowanym systemie kwalifikacji, czyli o osławione ramy, tym razem rozciągnięte poza uczelnianą populację doświadczalną, na której je do tej pory ćwiczono. A więc obejmujące swoim drewnianym uściskiem nie tylko studentów, ale i szkolną dziatwę wraz z pozostałym, dostosowującym się do rynku pracy segmentem społeczeństwa.
MNiSW zaakceptowało część projektu ustawy odnoszącą się do pobierających nauki w szkołach i uczelniach, lecz zgłosiło zastrzeżenia do części obejmującej szkolenia ludu pracującego miast i wsi przez inne podmioty. Następnie, kierując się obawą o wstrzymanie unijnych pieniążków, wycofało swoje zastrzeżenia. 
Według Gazety Prawnej
Jak widać, MF w mig dostrzegło zagrożenia związane z wprowadzaniem tej głupoty, takie jak brak przełożenia na wzrost kwalifikacji, obciążenie administracyjne oraz zagrożenie korupcją. Przewidziało też, że jedynym efektem planowanej regulacji będzie zwiększenie przychodu przedsiębiorstw zajmujących się szkoleniami. 
Szlachta rezydująca w MNiSW nie potrafiła do tej pory załapać, że wprowadzone już w zarządzanym przez nią folwarku ramy kwalifikacji owocują wyłącznie wzrostem obciążeń administracyjnych i rozwojem kreatywnej sprawozdawczości. Być może zresztą załapała, ale jej to najwyraźniej zwisa, podobnie jak i protesty uczelnianej gawiedzi, obciążanej społecznie bezużyteczną pracą. Jest całkowicie pewna, że gawiedź i tak zniesie wszelkie nakładane na nią darmochy, powaby i tłoki, bo przyzwyczaiła się już do tego systemu, a nawet go polubiła. Spogląda więc szlachta pogardliwie na wysyłane do niej w różnych sprawach petycje, groźby palenia opon czy zapowiedzi bojkotu płynących z pałacu poleceń. Swoje wie i tego się trzyma. 
    
Pozostaje tylko nadzieja, że zastrzeżenia Ministerstwa Finansów będą utrzymane i opóźnią (a może nawet uniemożliwią ?) wejście omawianej ustawy w życie. Oraz że doprowadzi to nas do utraty 400 tysięcy euro, potrzebnych do nałożenia ram europejskich na społeczeństwo polskie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz