Na temat tego, czy i jak spełniało swoją rolę nie będę się
wypowiadał. Z pewnością jednak było produktem aktualnych trendów, zdecydowanie
popieranych przez administrację europejską, państwową i uczelnianą. Pomimo tego,
przyczyną zaniechania wydawania czasopisma przez CITTRU stał się brak funduszy.
Wiadomość niby bez znaczenia, a jednak inspirująca do
przemyśleń na temat trwałości i skuteczności przedsięwzięć tego rodzaju. Gdy
kończy się projekt (najprawdopodobniej unijny), zapewniający finansowanie modnej
działalności, kończy się działalność. Lokalna nauka, zasilana dochodami z
wytworzonych przez nią innowacji, przy wsparciu miejscowego marketingu oraz
biznesu nie jest w stanie udźwignąć nawet wydawania gazetki
promującej „wzrost świadomości roli nauki w rozwoju gospodarczym”. Strach
pomyśleć, ile jeszcze nie mniej modnych przedsięwzięć, czasem nawet kosztowniejszych
od wymienionej gazetki padnie, gdy za niewiele lat Europa ostatecznie zakręci nam
kurek z pomocowymi funduszami. Wbrew panującej propagandzie, łączenie nauki, innowacji, marketingu i biznesu wcale nie musi mieć w naszym kraju przyszłości !
Poza tym, utrata NIMBu budzi niepokój z innego jeszcze
względu. Medium to stanowiło ważne ogniwo kampanii CITTRU na rzecz „pokazywania
naukowcom, czym jest nowoczesna nauka i jak z jej potencjału można korzystać”. Niedostatecznie
poinformowani uczeni mogą omyłkowo zacząć uprawiać nienowoczesną naukę,
pozbawioną potencjału, z którego mogli by przecież jeszcze przez pewien czas korzystać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz