poniedziałek, 9 października 2017

DŁUGO UCZENI

8.10. 2017 - Radiowa jedynka. Rozmowa o trwającym właśnie strajku młodych lekarzy rezydentów. Prowadzący rozmawia z prominentnym politykiem PO, który uważa, że rezydenci mają w zasadzie rację dopominając się dwukrotności średniej pensji (~8.000,- zł brutto = pensja profesora tytularnego na państwowej uczelni, z wysługą etc.), bo po pierwsze „długo się uczyli”, po drugie zaś, jak nie będą dobrze opłacani, to wyjadą za granicę. Prowadzący słabo oponuje, ale w zasadzie się z nim zgadza, bąkając nieśmiało, że pensja rezydenta jest rzeczywiście niska (3.200,- zł brutto), ale ma on dyżury i różne inne możliwości dorobienia. Obydwaj rozmówcy zgadzają się, że wyjazdy młodych lekarzy za granicę stanowią poważny problem, rzutujący na dostępność usług lekarskich w naszym kraju. Niby racja, ale mam kilka uwag. 

Po pierwsze, studia lekarskie w Polsce są za darmo, co powoduje, że młodzi, rozpoczynający pracę lekarze nie muszą spłacać ogromnych kredytów na studia, którymi obciążeni są adepci sztuki lekarskiej w krajach oferujących lekarzom wyższe zarobki. Niewielu z nich mogło bowiem liczyć na opłacenie niezmiernie kosztownego wykształcenia przez rodziców. 

Po drugie, studia lekarskie w Polsce nie są wcale gorsze niż za granicą, dlatego nasi lekarze znajdują tam zatrudnienie. Skoro jednak nie są gorsze, to i nie są tańsze, a ich koszty ponoszą polscy, a nie zagraniczni podatnicy.

Po trzecie, rezydentura umożliwia początkującym lekarzom nabycie umiejętności, zrobienie specjalizacji, itp., co w nieco późniejszym okresie umożliwia im osiągnięcie zarobków przekraczających dwie średnie krajowe, czasem nawet znacznie. 

Może się czepiam, ale muszę, bo inaczej się uduszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz