środa, 4 lutego 2015

CK-MACHERZY

Na stronie głównej CK zawisł w ubiegłym tygodniu następujący wpis:



Obywatele Nauki, przejęci współczuciem dla Komisji, ogłosili społeczną zbiórkę pieniędzy i uzbierali nawet parę groszy.    



Na forach i blogach aż huczało od żartów i złośliwych komentarzy, bowiem pomysł ograniczenia dostępności wniosków z powodu niewystarczającej "pojemności serwerów" ostatecznie obnażył głupotę jego autorów. Wystarczy wspomnieć, że przeciętny wniosek habilitacyjny wraz z decyzją i recenzjami zajmuje ok. 10 MB. Tak więc uzbierało się tego może ze 100GB. I będzie przybywać co najwyżej 50GB rocznie. O ile karierę akademicką w Polsce wybierać będzie nadal tylu skołowanych obietnicami bez pokrycia ludzi. Przerażające !


Jest więc sprawą oczywistą, że decyzja CK nie była podyktowana deficytami technicznymi, lecz mentalnymi. 

Chociaż wpis zniknął już ze strony CK, nie wiadomo, czy z tej dziedzicznie obciążonej instytucji wyparowała także chęć robienia w konia uczelnianej tłuszczy. W każdym razie, póki co, CK-macherzy utrudniają jak mogą. Strony zawierające wykazy wniosków są zrobione po amatorsku, jakby wykonało je dziecko uczące się pisać w hatemelu, brak możliwości automatycznego wyszukiwania np. po nazwisku lub zawartości, nie można się dowiedzieć których recenzentów powołała rada naukowa przeprowadzająca przewód a których CK, brak recenzji w postępowaniach o tytuł. 

Jak donosi jeden z portali, pani minister, początkowo zdziwiona wyczerpaniem pojemności zakupionych za grube pieniądze serwerów, na drugi dzień z ulgą stwierdziła, że komunikat na stronie CK był "tylko niefortunny"

Dowiadujemy się ponadto, że decyzja CK o kasowaniu plików "wynikła" po rozmowach z informatykami. Albo zatrudniają tam jakiś debili, albo ich całkiem pogięło. W każdym razie, jak można było przewidzieć, autorzy "niefortunnego komunikatu" pozostają nieznani. 
I kombinują dalej ........                  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz