wtorek, 13 stycznia 2015

ZNACZĄCE PRZEOCZENIE

Jak dowiadujemy się z artykułu Krzysztofa Klincewicza, zamieszczonego na niedawno uruchomionym portalu sławiącym polską myśl innowacyjną:

W opinii autora, przyczyną jest nieuctwo urzędników, którzy nie potrafią poprawnie wykonać operacji dodawania, co sugeruje, że albo nie pobrali matematycznego wykształcenia na poziomie podstawowym, albo nie potrafią obsługiwać kalkulatora:
 

Z artykułu wynika, że popełniony błąd dodawania pomniejsza wykazywaną sumę krajowych nakładów na badania i rozwój (GERD) i co za tym idzie, zaniża podstawowy wskaźnik wykorzystywany do oceny innowacyjności gospodarki (relacja GERD do Produktu Krajowego Brutto). Innymi słowy, prawidłowo wyliczony wskaźnik pozwoliłby nam na "odcięcie się od reputacji gospodarki, która postrzegana jest jako równie mało innowacyjna jak Bułgaria, Litwa, Łotwa, Rumunia i Słowacja".

Wszystko to brzmi dla nas Polaków dość przekonująco, bowiem po pierwsze potwierdza szeroko rozpowszechnione przekonanie, że urzędnicy szczebla centralnego to debile, po drugie zaś sugeruje, że niesprawiedliwie postrzegani jesteśmy przez twórców brukselskich rankingów jako naród niezdolny do konkurowania ze światem na polu innowacyjności. 

Osobiście uważam, że ocena innowacyjności gospodarki nie sprowadza się, nawet w wydaniu brukselskim, do prostego wyliczenia stosunku GERD/PKB. Zapewne w jakimś stopniu uwzględnia także efektywność wydawania środków na badania i rozwój, czyli ich rzeczywiste przełożenie na gospodarkę. Jeśli tak jest, to "przeoczenie" 16 miliardów przez naszych urzędasów może stanowić wynik chłodnej kalkulacji, a nie braku wykształcenia w zakresie prostych działań arytmetycznych. Może służyć ukryciu rzeczywistego poziomu marnotrwastwa środków na badania i rozwój przed europejskimi dysponentami tych funduszy. Przy okazji umożliwia dalsze wykonywanie jęków na temat niskiego poziomu wskaźnika GERD/PKB, który jakoby uniemożliwia rozwój innowacyjnej gospodarki w naszym kraju. Jęki mają na celu wyłudzenie większych funduszy od brukselskich biurokratów, którzy nie potrafią sumować, odejmować i dzielić, bo są, jak wiadomo, matematycznymi nieukami. Potrafią tylko mnożyć trudności, z powodu których nasz GERD jest za mały, wskaźnik zbyt niski, a gospodarka zapóźniona.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz