Odróżnienie nauki od nie-nauki jest sprawą skomplikowaną. Wystarczy sięgnąć do Encyklopedii PWN, by się dowiedzieć, że termin nauka
w
literaturze naukowej i mowie potocznej w języku polskim, używany w wielu
różnych, choć pokrewnych i powiązanych ze sobą znaczeniach; wobec
wieloznaczności pojęcia, różnorodności desygnatów terminu „nauka” oraz wielości
aspektów, w kontekście których może być rozpatrywana, nie ma jednej,
uniwersalnej definicji nauki, zadawalającej wszystkich i obejmującej wszystkie
aspekty znaczeniowe tego terminu ......
Trudno zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi, poza tym, że zadowalającej definicji nauki nie ma i już. Wiadomość ta może wydawać się przeciętnemu obywatelowi niespecjalnie bulwersująca, bo nie zdaje sobie sprawy z jej finansowych konsekwencji. Na przykład z tego, że pochodzące z jego podatków pieniądze "na naukę" przeznaczane są na wielość aspektów w kontekście których można dostać prawdziwego pomieszania z poplątaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz