Jak już na tym blogu wspominałem, PAUZa Akademicka opublikowała apel do minister Bieńkowskiej, by udzieliła finansowego wsparcia działaniom, mającym na celu polepszenie jakości kształcenia na uczelniach. Pani Minister nie zlekceważyła apelu i - wbrew moim przewidywaniom - udzieliła odpowiedzi.
Autor apelu chyba się ucieszył, skierował bowiem do kolegów akademików prośbę, by podjęli poważną dyskusję, jak wykorzystać wymienione przez Panią Minister środki unijne dla podniesienia poziomu absolwentów najlepszych polskich uczelni.
Nie wiem skąd ten optymizm - list min. Bieńkowskiej nie zawiera bowiem żadnych obietnic w tym względzie. Potwierdza raczej obawy, że olbrzymie pieniądze przeznaczone zostaną prawie wyłącznie na współpracę na linii biznes - nauka, infrastrukturę i dostosowanie kształcenia do potrzeb gospodarki (czyli na to, co zwykle). Pozostałe poruszone w nim kwestie służą, w mojej opinii, jedynie taktownemu ukryciu gestu Kozakiewicza. Tak czy siak - jakiś gest został jednak przez Panią Minister wykonany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz