Okazuje się, że polska młodzież, wykształcona na polskich uczelniach potrafi nadzwyczaj trzeźwo oceniać sytuację społeczno-ekonomiczną kraju i swoją własną w tym wszystkim. W związku z tym nie pozwala sobie na przesadne wymagania, o czym dowiadujemy się tutaj.
Wszyscy marudzący, że uczelnie źle kształcą młodzież, która opuszcza je nieprzystosowana do wymogów rynku pracy nie mają racji. Młodzież jest dobrze przystosowana do płac oferowanych przez przedsiębiorców i w ogóle do pozycji finansowej osób wykształconych w Polsce. 963 dolary to kwota zbliżona do tej, jaką inkasuje profesor po 30-40 latach pracy, a zarazem przewyższająca tą, którą zadowala się adiunkt z habilitacją (po kilkunastu latach pracy wypełnionej kształceniem ustawicznym).
Brakuje mi dokładnych danych, ale daję sobie głowę uciąć, że aspiracje studentów innych nacji nie sięgają profesorskich pensji w ich krajach. Tak więc polska młodzież jest, wbrew pozorom, ponadprzeciętnie ambitna w tym względzie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz