poniedziałek, 8 lipca 2013

WARIANT OPTYMISTYCZNY



Wśród wielu pomysłów ministerialnej szlachty ostatnio ważne miejsce zajmuje dzielenie uczelni na te o profilu akademickim i zawodowym. Szkoły o profilu zawodowym będą zobowiązane do zorganizowania studentom trzymiesięcznych praktyk [1, 2]. Dawno temu w PRL-u praktyki zawodowe uczniów/studentów były dość rozpowszechnione. Wrobione w nie socjalistyczne przedsiębiorstwa broniły się wtedy jak mogły przed praktykantami, bo generowali dodatkowe koszty, wymagali obsługi i wprowadzali zamęt. Oczywiście teraz będzie zupełnie inaczej. Kapitalistyczne podmioty gospodarcze z chęcią przyjmą dowolną liczbę studentów. Z całą pewnością też wyłożą odpowiednie pieniądze i znajdą pracowników, którzy zajmą się młodymi ludźmi i nauczą ich czego trzeba. Nauczona czego trzeba młodzież będzie miała wymagane przez przedsiębiorców kwalifikacje i znajdzie zatrudnienie.

Tylko wyjątkowo złośliwi ludzie mogą twierdzić, że polscy przedsiębiorcy nie wyłożą pieniędzy na szkolenia, nie znajdą pracowników, którzy przez trzy miesiące w roku będą zajmowali się studiującą młodzieżą, nie nauczą jej czego trzeba i – co najważniejsze – nie zaoferują wyszkolonej przez siebie młodzieży upragnionej przez nią pracy.

W mojej opinii najbardziej prawdopodobny jest wariant następujący: pieniądze na praktyki się znajdą w MNiSW lub na uczelniach, a przedsiębiorcy z chęcią je przyjmą, unikając jednak większego zaangażowania pracowników w szkolenie młodzieży. Młodzi ludzie zostaną zatrudnieni przy wykonywaniu prac nieskomplikowanych, i niekoniecznie nauczą się czego trzeba. Nie znajdą w związku z tym łatwo zatrudnienia, ale będą zadowoleni dodatkowym punktem w CV. Część przedsiębiorców być może nawet na tym zarobi.

Jest to wariant optymistyczny, zakłada bowiem ewentualny zysk po stronie przedsiębiorcy.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz