Osławiony "kurs na innowacje" przynosi już pierwsze wyniki. Według najnowszego europejskiego rankingu, Polska zajęła w nim zaszczytne, bo nieostatnie miejsce [1].
Jak to podsumowuje Cezary Dubnicki w artykule pt. "Orka na ugorze": Mimo wydania miliardów złotych z funduszy unijnych na wsparcie innowacji w Polsce, jesteśmy w Unii Europejskiej - według najnowszego rankingu innowacji - na czwartym miejscu od końca (spadliśmy o jedną pozycję).
W tym roku przeskoczyła nas Litwa, w poprzednim zaś Słowacja. Polska, jak z tego widać, wykonuje też skoki (na szczęście na koszt Unii), ale wspak. Pozostają nam jeszcze tylko trzy kraje do przeskoczenia w tył: Łotwa, Rumunia i Bułgaria. Potem pozycja nasza się ustabilizuje i będzie OK.
Naszą obecną, ciężko wypracowaną w gabinetach ministerialnych strategów pozycję obrazuje wykres, zaczerpnięty stąd:
Europejscy eksperci nadali grupie odtylnej na tym wykresie, złożonej z w/w krajów miano "innowatorów o skromnych wynikach". Jest to więc sukces - jesteśmy, bądź co bądź, w grupie innowatorów. I nie ma siły, byśmy się poza nią znaleźli.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz